Koncern Volkswagena rozszerzył akcję serwisową dotyczącą akumulatorów trakcyjnych o modele Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron. Łącznie objęto nią już 85 402 samochody elektryczne na świecie. Do czasu wyjaśnienia usterki właściciele mają ładować baterie maksymalnie do 80 proc. pojemności.

Ile aut jest objętych akcją

Wszystko zaczęło się od modelu ID.4. Na początku października Volkswagen zgłosił w amerykańskim urzędzie bezpieczeństwa drogowego NHTSA akcję dotyczącą 22 524 egzemplarzy z lat modelowych 2023–2026. Niedługo potem dane niemieckiego Federalnego Urzędu Transportu Samochodowego (KBA) pokazały, że problem jest szerszy. W trzech osobnych postępowaniach znalazły się 72 668 pojazdy koncernu, w tym 9 881 w Niemczech.

Chodzi o wybrane partie modeli ID. Buzz, ID.3, ID.4 i ID.7 z lat 2022–2025 oraz Cupry Born z lat 2022–2024. 27 października do bazy KBA trafiło Audi: 12 734 auta Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron na całym świecie, z czego tylko jedno w Niemczech. W USA akcja obejmuje 9 048 samochodów z lat modelowych 2024–2025. Zgłoszenie do NHTSA wysłano 23 października.

Na czym polega zagrożenie

Powodem jest ryzyko przegrzania baterii, które w określonych warunkach może doprowadzić do pożaru. Dotyczy to ładowania powyżej 80 proc. Volkswagen napisał w dokumentacji dla NHTSA, że „określone profile ładowania w połączeniu ze stanem naładowania powyżej 80 proc. mogą wywołać propagację termiczną”.

Przyczyna źródłowa nie jest jeszcze znana. Audi przyznaje, że o problemie dowiedziało się po tym, jak jego komitet ds. bezpieczeństwa produktów dostał informacje o zdarzeniach termicznych w innych elektrykach koncernu z tymi samymi bateriami. Wewnętrzne dochodzenie wykazało w Q4 e-tron takie same cechy baterii i produkcji. Większość egzemplarzy powstała na rynek północnoamerykański. Producent nie ma zgłoszeń o roszczeniach, wypadkach, pożarach ani poszkodowanych w związku z usterką w tym modelu.

Co mają zrobić właściciele

Do czasu opracowania naprawy Audi zaleca ładowanie do 80 proc. W USA właściciele mogą zgłosić się do dealera, który wykona diagnostykę baterii i w razie potrzeby wprowadzi tymczasowy limit ładowania. Wcześniej klienci dostali e-maile, że Volkswagen zamierza zastosować taki limit, o ile nie zrezygnują z niego do 21 października. Pierwsze listy informacyjne Audi zapowiada na 18 grudnia 2026 r., a kolejne mają przyjść, gdy będzie gotowe rozwiązanie.

Co to oznacza w Polsce

Zgłoszenia, o których mowa, dotyczą głównie rynku amerykańskiego, a w przypadku Audi także niemal wyłącznie aut sprzedanych poza Niemcami. Z podanych danych nie wynika, ile egzemplarzy trafiło do Polski ani czy akcja obejmie europejskie rynki w tym samym zakresie. Nie można więc zakładać, że polskie auta są objęte lub nie.

Posiadacze elektrycznych modeli Audi, Volkswagena i Cupry z podanych roczników powinni:

  • sprawdzić numer VIN w serwisie marki lub na stronie producenta poświęconej akcjom serwisowym,
  • zapytać w autoryzowanym serwisie, czy ich egzemplarz pochodzi z objętej partii,
  • do czasu wyjaśnienia stosować się do zaleceń producenta, jeśli taka informacja do nich dotrze.

Ograniczenie ładowania do 80 proc. oznacza w praktyce mniejszy zasięg na jednym ładowaniu. Dla większości kierowców, którzy ładują auto głównie w domu, może to być uciążliwe, ale nie uniemożliwia codziennej jazdy.

Źródło: Electrek – „Volkswagen’s EV battery recall reaches over 85,000, with Audi now included”

Author

Comments are closed.

Pin It huddled.com.pl lashplicity.com fip.org.pl